Dziś odrzucono mój wniosek o redagowanie kategorii (zresztą nie pierwszy). Pare lat temu próbowałem dodać kilka stron do katalogu - bezskutecznie. Teraz mam więc trochę więcej wolnego czasu, pomyślałem czemu nie pomóc, móżna by to unowocześnić i pomóc w martwych działach.
A tu kolejne odrzucenie.
Rozumiem, że pomocy nie trzeba bo co bym nie wybrał to i tak "dziękujemy i prosimy spróbować ponownie".
Czy jest wogóle sens zgłoszenia się do jakiegoś działu? Jeżeli tak to jakiego? Czy to katalog dla tych samych redaktorów od setek lat, którzy jak legenda głosi coś tam robią oprócz odrzucania wniosków.
Jak możemy rozwijac polską gałąź dmozu jeżeli nie dajecie nam tej możliwości.
Absurd działania DMOZ - sekta?
Started by
Renoirdaniel
, Mar 17 2010 07:18 AM
1 reply to this topic
#1
Posted 17 March 2010 - 07:18 AM
#2
Posted 18 March 2010 - 01:33 AM
Niew±tpliwie wniosek o przyjêcie do grona redaktorów Open Directory Project stanowi pewn± poprzeczkê, która obca jest np. Wikipedii. Nie chodzi o to, aby wy¿ywaæ siê na kandydatach, ale o ich mo¿liwo¶æ rozumienia mechanizmów katalogu (taki egzamin wstêpny). Z tego co mi wiadomo to zdarza siê niestety, i¿ niedok³adnie czytaj± wnioski o przyjêcie do projektu, a powszechnym b³êdem jest aplikowanie do zbyt du¿ej kategorii.
Najbezpieczniej jest aplikowaæ do kategorii regionalnej, stosownej do miejsca zamieszkania. Je¶li miejscowo¶æ jest du¿a to mo¿na by zacz±æ od podkategorii, np. edukacji...
Najbezpieczniej jest aplikowaæ do kategorii regionalnej, stosownej do miejsca zamieszkania. Je¶li miejscowo¶æ jest du¿a to mo¿na by zacz±æ od podkategorii, np. edukacji...
Internet Society Poland
0 user(s) are reading this topic
0 members, 0 guests, 0 anonymous users










